Hercules Digifire 7.1
Nie jest żadną tajemnicą, że rynek kart dźwiękowych od dawien dawna należy w
głównej mierze do Creative Labs. Raz na jakiś czas konkurencja próbuje wygryźć
dla siebie część rynku, czego efektem są takie karty jak np. przedstawiony tu
Hercules Digifire, czyli niemalże brat bliźniak stosunkowo popularnego Herculesa
Gamesurround Fortissimo III.

Zapraszam zatem do lektury recenzji, która będzie nieco bardziej
techniczna niż zwykło się pisać w przypadku tego typu urządzeń. Będą także
pomiary i odsłuchy. I na domiar złego nie zarobię na tym ani grosza :)

Opisywana karta jak już wspomniałem jest prawie identyczną
budową do Fortissimo III. Digifire jednak otrzymało dodatkowo pełnosprawny
kontroler IEE1394, który użytkownik może wykorzystać np. do zgrywania filmów z
kamery cyfrowej czy nawet łączenia komputerów w sieć (standardowo obsługiwane
przez Windows XP).
OPROGRAMOWANIE
W komplecie z kartą w pudełku dostajemy płytkę ze stosunkowo bogatym
oprogramowaniem.
- POWERDVD PRO EX - Softwareowy odtwarzacz DVD z obsługą
Dolby Digital EX
- POWERDIRECTOR PRO 2.5 ME - Prosty edytor video
- Acid XpressT - Wielościeżkowy edytor muzyki
- HerculesR MediaStation II - Firmowy odtwarzacz
multimediów
- Yamaha XG Player - Softwareowy syntezator Midi. Gorąco
polecam zabawę tym cudeńkiem. Nigdy byście się nie spodziewali jak mogą zagrać
wasze stare pliki midi. W obecnych czasach już niestety mało kto używa jeszcze
midi więc raczej w realnym użyciu nigdy tego softu nie użyjemy.
Oczywiście mamy pełną dowolność instalacji oprogramowania. Nic się samo na
siłę nie robi.
Same sterowniki to schludna, mała paczuszka. Zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż
kilkuset-megabajtowe kombajny do kart Creative.
Nieduży panel sterowania zawiera wszystkie podstawowe funkcje. Dodatkowo mamy
też equalizer na poziomie sterowników


Budowa
Za pracę karty odpowiada DSP firmy Crystal Semiconductors (dawniej
Cirrus Logic ... ach, ktoś jeszcze pamięta te wypasione karty graficzne na Vesa
Local Bus ? :) ) o oznaczeniu CS4624-CQ. Jego moc obliczeniowa wypada dość blado
nawet w porównaniu z poczciwym SB Live. Nie ma co się jednak zrażać już na
wstępie. Za kształt sygnału na wyjściach odpowiadają 2 czterokanałowe
przetworniki DAC/ADC CS4294-JQ pracujących w technologii Delta-Sigma (inaczej
znana jako BitStream (Philips), 1bit, Lamda (Denon), MASH (Technics) czy po
prostu Time-Slicing DAC). Tak więc otrzymujemy 8 wyjść zdolnych do obsługi
dźwięku w standardach 7.1 , 5.1 , 4.1 itp. itd. Wg. zapewnień producenta osiągi
przetworników przedstawiają się następująco:
- 20bit 4-channel output and 2 18bit stereo-ins with the fixed sampling
frequency of 48 kHz;
- Dynamic range: 87 dB A (DAC), 85 dB A(ADC);
- SNR + THD 74 dB A (w najgorszym wypadku)
- Output Voltage 1.0V
Skromnie, aczkolwiek jak sądzę wystarczająco do zastosowań
komputerowego audio. Ponadto nigdy nie należy brać numerków zbyt poważnie, nie
mówią one prawie nic o wynikowym brzmieniu urządzenia.
Z pewnością uwagę zwraca informacja o 20bitowej precyzji układu. Sam układ DSP
umożliwia jedynie prace na 16bitowych próbkach, lecz korzyść, przynajmniej w
teorii leży gdzie indziej. Czytelnicy niezainteresowani techniczną strona zapisu
mogą spokojnie opuścić ten fragment.
A dla pozostałych...
Spójrzmy jak wygląda typowa fala dźwiękowa.

Po przetworzeniu fali w zapisie 16bitowym, możliwe jest 65536
gradacji zapisu amplitudy (głośności). W praktyce ogranicza nas to do zapisu ok
96dB dynamiki. Wszystko poniżej poziomu -96dB to szum lub inne niewiadomoco.
Oczywiście może być to również cisza. Teoretycznie nie powinno nas to
interesować bo ludzkie ucho podobno potrafi zarejestrować jedynie ok 80db różnic
dynamicznych. Spójrzmy jednak jak wygląda bardzo cichy dźwięk zapisany w 16
bitach.

W ekstremalnym wypadku, na granicy możliwości formatu mamy do
dyspozycji tylko 1 bit precyzji co daje nam fale o kształcie .. kwadratu.

Spójrzmy teraz na analizę częstotliwości takiego sygnału:

Okropnie, prawda? Oczywiście powyższa grafika jest tylko
poglądowa. Zwykle wszystkie zniekształcenia są poniżej poziomu głośności sygnału
źródłowego. Mając do dyspozycji więcej bitów nigdy nie dopuścimy do takiej
sytuacji w zasięgu słyszalnych wartości. Rola przetwornika sprowadza się do
przetworzenia fal, na sygnał analogowy tak aby w jak najbliższym stopniu
przypominały falę źródłową. Teoretycznie mając do dyspozycji 20bit (1048576)
możliwości uda się zrobić wszystko bardziej dokładnie. Doświadczenia wskazują
jednak, że nie zawsze numerki idą w parze z realnymi korzyściami. Za najlepiej
brzmiące przetworniki w świecie audiofilskim uważa się nadal zwyczajne 16bitowe
kostki (legendarny Philips TDA1541A).
Z ciekawostek dodam iż mimo, że w obecnych czasach technicy pracują na próbkach
24bit to fizycznie niemożliwe jest uzyskanie takiej precyzji w reprodukcji
analogowej (szumy na względnym poziomie -144dB). Sygnały na skraju możliwości
dynamicznych mają tak niskie napięcie (rzędu milivoltów), że nawet dobrze
ekranowany kabel zbiera więcej okolicznych zakłóceń niż wynosi wartość sygnału.
Obliczono zatem ze nawet dla najlepszych przetworników realną wartością na
wyjściu jest póki co ok. 21bit. Oczywiście warto jednak operować na jak
najprecyzyjniejszych danych.
Za raczej przeciętne parametry naszego przetwornika może być odpowiedzialne
bardzo niskie napięcie wyjściowe 1V. Standardowo w sprzęcie audio powinno
wynosić ono 2V. Oczywistą konsekwencją tego stanu rzeczy jest stosunkowo cichy
sygnał na wyjściu karty, szczególnie iż nie zastosowano żadnych dodatkowych
wzmacniaczy operacyjnych. Teoretycznie czyni to naszą kartę bardziej czułą na
jakość zastosowanego kabla, ale raczej nie przywiązywałbym do tego zbyt wielkiej
wagi ;)
Z dokumentów aplikacji układu wyczytałem też, że producent zaleca umieszczenie
kondensatora bezpośrednio w torze audio. Zabieg taki uważany jest (i słusznie !)
przez niektórych za niekorzystny dla dźwięku. Niestety nie wiem jak wygląda
sytuacja na recenzowanym Herculesie gdyż bez znajomości schematu trudno
powiedzieć jak zaprojektowano wyjścia analogowe.
Odsłuchy
System odsłuchowy składał się z zestawu zbudowanego ze wzmacniacza
stereofonicznego Audiolab 8000S (www.tagmclarenaudio.com)
i kolumn głośnikowych zbudowanych na membranach Scanspeak 18W8545 oraz kopułce
Scanspeak D2905/9900 Revelator (www.d-s-t.com).
 
Dodatkowo w odsłuchu służyła karta Terratec DMX6fire i
zewnętrzny przetwornik cyfrowo analogowy Cambridge Audio DAC3. Gościnnie
wystąpiły też zapamiętane subiektywne wrażenia z odsłuchu kart SB Live! i SB
Audigy, czyli bezpośrednich konkurentów Digifire. Oczywiście wszystkie testy
wykonywane były bez jakiejkolwiek regulacji barwy. Testowy sprzęt wręcz takiej
możliwości nie oferuje.
Pierwsze co rzuca się w uszy to zdecydowanie niższy poziom głośności niż w
pozostałych urządzeniach. Jest to około 7db mniej niż w przypadku DMX 6fire, a
jest to wartość już całkiem groźna. SB Live także nie grzeszył głośnością, lecz
były to różnice rzędu 3db w porównaniu z Terrateciem. Przypomnę, iż 3db równa
się około dwukrotnie mniejszemu ciśnieniu akustycznemu. Oznaczało to iż musiałem
przekręcić gałkę głośności wzmacniacza zdecydowanie dalej niż zazwyczaj i tak
samo będzie musiało wyglądać to w przypadku każdego kto tę kartę kupi.
Aby testy były uczciwe, znormalizowałem poziomy głośności testowanych urządzeń z
dokładnością do 0.3db. Otwarte były 2 okna Winampa podające sygnał na dwa różne
urządzania, przełączanie wykonywałem z poziomu wzmacniacza.
Do odsłuchu posłużyła wyśmienicie nagrana płytka - Blackmore's Night - Ghost of
a Rose. Zróżnicowany materiał, bogactwo instrumentów, damski wokal jak również
wiele szybkich i ostrzejszych fragmentów.
Ponadto multum różnych przypadkowych nagrań z wielu gatunków. Darowałem sobie
odsłuchy popularnych płyt popowych, rockowych i metalowych gdyż jakość ich
realizacji zupełnie dyskwalifikuje je do tego typu porównań jakościowych.
Dobre wrażenie sprawił sposób przetwarzania basu. Był obfity i raczej miękki.
Przejścia miały swój kształt co stanowi wyraźną przewagę nad kartami Creative
gdzie bas zwyczajnie dudni i buczy w sobie tylko znanym rytmie. Pod względem
kontroli tego pasma częstotliwości zdecydowanie prowadzi Terratec, przewyższając
przy tym zewnętrzny DAC. Nie każdemu taka twarda prezentacja odpowiada, gdyż bas
sprawia wówczas wrażenie lżejszego i mniej obfitego. Hercules jak sadzę
zachowuje stosunkowo rozsądne proporcje z małym krokiem w kierunku zmiękczenia.
Niestety reprodukcji brakuje nieco tempa, jest zbyt mało dynamicznie, zbyt
smętnie. Głębsza analiza tego zjawiska prowadzi do stwierdzenia iż prezentowanym
dźwiękom brakuje gładkości, naturalności. Gdzieś przedwcześnie znikają najwyższe
składowe wokalu i innych dźwięków. Wszystko jest nieco rozmazane, zanikają
partie nisko-średniotonowe i najwyższe poszczególnych instrumentów. W
konsekwencji wszystkie cichsze dźwięki, występujące gdzieś dalej w całym
spektaklu muzycznym nie są wyraźne i zupełnie nie są w stanie skupić na sobie
uwagi.
Dźwięk na szczęście nie jest tak postrzępiony i wyostrzony jak w SB Live czy
Audigy. Nie brakuje też wysokich tonów (które to w przypadku wspomnianych kart
Creative są wręcz karygodnej jakości). Brzmienie ścieżki dźwiękowej z Amelii
było jak najbardziej poprawne. Bogactwo wysokich dźwięków daje o sobie znać w
dobrym tego słowa znaczeniu. Dzwonki wybrzmiewają jak należy i wszystko ma swoją
barwę. Jednak ponownie musze dodać iż wrażenia przestrzenne są nieco zubożone.
Połączenie cyfrowe Herculesa z przetwornikiem DAC dało nieoczekiwany rezultat w
postaci cichszej prezentacji niż zazwyczaj robi to ów przetwornik. Oznacza to,
że Hercules z całą pewnością obrabia także sygnał idący drogą cyfrową. Rezultaty
dźwiękowe otrzymały zgodnie z oczekiwaniami charakter brzmienia przetwornika,
jednak nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że minimalnie słyszalne były niepożądane
zniekształcenia nadające pewnym instrumentom metaliczny pogłos. Z pewnością będę
musiał się temu dokładniej przyjrzeć w pomiarach.
Ogólniej mówiąc dźwięk jest łagodny w odbiorze i bez wyraźnych zniekształceń.
Brakuje mu tych kilku audiofilskich smaczków ale to w końcu nie ta kategoria
cenowa. Jakość dorównuje tej jaką można otrzymać nawet z popularnych tanich
odtwarzaczy stacjonarnych Technicsa, Philipsa czy innych tego typu. Użytkownik z
większymi wymaganiami nie będzie raczej zadowolony i dla niego raczej optymalnym
rozwiązaniem cenowo-jakościowym będzie Terratec DMX 6fire, szczególnie, że nie
ustępuje on pod wieloma względami nawet zewnętrznemu przetwornikowi
cyfrowo-analogowemu Cambridge Audio. Ciekawą alternatywą są też Terrateci
Aureony. Odrobinę gorsze przetworniki niż na 6Fire ale i cena znacznie bardziej
przystępna.
Jeśli chodzi o porównanie z kartami Creative SB Live i SB Audigy to Hercules
wychodzi z tej bitwy zwycięsko. W przypadku Audigy2 to raczej nie zaryzykuje
takiego porównania oceniając tę kartę jedynie z pamięci. A2 stosuje zdecydowanie
lepszy przetwornik cyfrowo analogowy (także firmy Crystal Semiconductors), ale i
do tej pory boryka się z problemami kiepskiego resamplingu (za wyjątkiem wersji
EX gdzie za resampling odpowiada osobny chip na karcie, produkcji - a jakże -
Crystala). Rezultat zatem może być różny nawet w zależności od sterowników, a od
czasu kiedy testowałem A2 wyszło ich już wiele wersji.
Testy
Wszystkie pomiary wykonałem programem RMAA 5.0. Jest to software, który
wykonuje zestaw testów, a następnie wyniki analizuje przy użyciu
wysokorozdzielczościowej analizy FFT (Fast Fourier Transform), a wyniki liczbowe
zawierają w sobie korekcje względem krzywej "A" (czyli krzywej obrazującej
rzeczywiste postrzeganie głośności przez ludzkie ucho na zakresie różnych
częstotliwości).
Na test składa się 6 elementarnych pomiarów:
- Test pasma przenoszenia częstotliwości, czyli test liniowości sygnału.
Wynik w dB.
- Test poziomu szumów (nagrywanie ciszy). Wynik w dB
- Test dynamiki, czyli test poziomu szumów w obecności cichego sygnału
(przydatne, gdyż niektóre nowsze przetworniki całkowicie się wyciszają w
przypadku braku sygnału, co może skutkować niemiarodajnym pomiarem poziomu
szumów.). Wynik w dB.
- Test zniekształceń harmonicznych (THD), czyli niepożądanych częstotliwości
będących całkowitymi wielokrotnościami częstotliwości sygnału testowego (w tym
wypadku 1kHz). Wynik w % względem sygnału wzorcowego, wartość w dB można
odczytać z wykresu.
- Test zniekształceń intermodulacyjnych (IMD) czyli wszystkich sum, różnic,
dzieleń i mnożeń dwóch testowych sygnałów (19kHz i 20kHz). Wynik w % względem
sygnału wzorcowego, wartość w dB można odczytać z wykresu. - Test przesłuchu
między kanałami (Crosstalk) czyli test polegający na tym iż sygnał odtwarzany
jest na jednym kanale, a nagrywany w drugim. Idealnym wynikiem jest oczywiście
zupełna cisza. Wynik w dB.
Dociekliwym gorąco polecam przejrzenie wykresów dołączonych do poniższych
wyników. Liczby nie pokazują całej prawdy.
Do wszystkich pomiarów użyta była karta DMX 6Fire która oferuje bardzo dobrej
jakości wejście Line-In, znacznie przekraczające parametrami możliwości
testowanego Herculesa.
Line-In (wejścia)
Zacznijmy zatem od pomiarów line-in.
Hercules 44kHz 16bit , Hercules 48kHz 16bit , DMX 44kHz 16bit, DMX48k
16b
Frequency response (from 40 Hz to 15 kHz), dB: |
+0.04, -0.36 |
+0.04, -0.34 |
+0.02, -0.03 |
+0.02, -0.03 |
Noise
level, dB (A): |
-87.9 |
-86.1 |
-95.9 |
-96.1 |
Dynamic range, dB (A): |
87.8 |
86.1 |
95.8 |
96.0 |
THD,
%: |
0.030 |
0.031 |
0.0017 |
0.0018 |
IMD,
%: |
0.030 |
0.033 |
0.0091 |
0.0091 |
Stereo crosstalk, dB: |
-92.3 |
-91.1 |
-94.5 |
-95.2 |
Pełne wyniki z RightMark Audio Analyzer
DMX via Herc 4416.htm - DMX podłączony pod Herca, tryb 44kHz/16bit
DMX via Herc 4816.htm - DMX podłączony pod Herca, tryb 48kHz/16bit
DMX loop 4416.htm - DMX podłączony w pętli, tryb 44kHz/16bit
DMX loop 4816.htm - DMX podłączony w pętli, tryb 48khz/16bit
Zarówno dla częstotliwości 44kHz jak i 48kHz wyglądają one identycznie.
Wyniki sugerują, że karta raczej nie powinna być stosowana w zastosowaniach
profesjonalnych, lecz do amatorskich nagrań powinna wystarczyć. Wykres
porównawczy z Terrateciem można zobaczyć tu:
Linein DMXvsHerc.htm.
Wyjścia analogowe obsługiwane są przez identyczne przetworniki, nie dziwi nas
zatem fakt iż dla każdego z nich pomiary wyglądają identycznie. Przedstawię
zatem tylko wyniki dla wyjścia przedniego.
Line-Out (wyjścia)
Ze względu na bardzo cichy sygnał, konieczne było zwiększenie czułości
Line-In w karcie DMX 6fire o 6db. Straty jakościowe tego zabiegu są pomijalne
czego dowodzą testy porównawcze samego Terrateca w konfiguracji (-6db na line in
i +6db na line out oraz +-0 db dla wejścia i wyjścia).
Należy pamiętać, że zapis 16bit/44kHz oferuje maksymalny sygnał sygnału do szumu
na poziomie ok -96db.
Hercules Digifire vs. Terratec DMX 6fire - 16bit, 44kHz
Frequency response (from 40 Hz to 15 kHz), dB: |
+0.01, -0.02 |
+0.02, -0.03 |
Noise
level, dB (A): |
-89.4 |
-95.9 |
Dynamic range, dB (A): |
89.3 |
95.8 |
THD,
%: |
0.0041 |
0.0017 |
IMD,
%: |
0.023 |
0.0091 |
Stereo crosstalk, dB: |
-89.7 |
-94.5 |
Pełne wyniki z RightMark Audio Analyzer
Digifire44-16.htm - Digifire w trybie 44/16
DMX loop 4416.htm - DMX w trybie 44/16
Hercules Digifire vs. Terratec DMX 6fire - 16bit, 48kHz
Frequency response (from 40 Hz to 15 kHz), dB: |
+0.01, -0.02 |
+0.02, -0.03 |
Noise
level, dB (A): |
-89.3 |
-96.1 |
Dynamic range, dB (A): |
89.2 |
96.0 |
THD,
%: |
0.0040 |
0.0018 |
IMD,
%: |
0.023 |
0.0091 |
Stereo crosstalk, dB: |
-89.1 |
-95.2 |
Pełne wyniki z RightMark Audio Analyzer
Digifire48-16.htm - Digifire w trybie 48/16 z wyjścia przedniego
Digifire48-16-rear.htm - Digifire w trybie 48/16 z wyjścia tylniego
DMX loop 4816.htm -DMX w trybie 48/16 z wyjścia przed
Identyczne wyniki liczbowe dla pracy w 44kHz i 48kHz bardzo dobrze świadczą o
karcie. Wykresy jednak zdradzają, że z sygnałem w 44kHz coś się dzieje. Już
teraz podpowiem, że jest to niezłej klasy oversampling. Szczegóły tego procesu
troszkę niżej.
Pokazówka DMX 6fire - 24bit, 96kHz
Frequency response (from 40 Hz to 15 kHz), dB: |
+0.01, -0.03 |
Noise
level, dB (A): |
-103.0 |
Dynamic range, dB (A): |
102.4 |
THD,
%: |
0.0040 |
IMD,
%: |
0.0062 |
Stereo crosstalk, dB: |
-96.9 |
Pełne wyniki z RightMark Audio Analyzer
DMX loop 9624.htm - DMX w trybie 96khz/24bit
Warto zauważyć iż RMAA pozwala na testy Digifire nawet w 32bit/192kHz. Należy
jednak pamiętać, że jest to jedynie emulacja tych trybów pracy, a realne wyniki
są ucięte na poziomie możliwości 16bit/48kHz.
Wyjście cyfrowe
Ponownie skorzystałem z wejścia w DMX 6Fire. Interfejsc cyfrowy jest tu
jeszcze znakomitszy niż analogowy. Zapewne dzięki zastosowaniu oddzielnego chipa
CS4327 odpowiedzialnego za obsługę wejść i wyjść SPDIF.
Spełniły się moje wcześniejsze podejrzenia, że Digifire oversampluje.
Niezależnie czy gramy w 44kHz czy 48kHz, Terratec wskazywał, że otrzymany sygnał
ma częstotliwość próbkowania 48kHz. Prawdziwą obsługę 44kHz oferują jedynie te
karty, które posiadają 2 oscylatory taktujące. Najczęściej są to 22,579MHz i
24,576MHz. W tym wypadku odpowiadają one 512krotności częstotliwości 44100 i
48000Hz. Zasada jest taka, aby krotność była całkowita, możliwe jest więc
zastosowanie przez producenta innych oscylatorów. Z oferowanych na rynku
produktów, tylko nieliczne produkty poniżej 1000zł oferują to rozwiązanie.
Między innymi właśnie Terratec DMX, a także nowe Aureony Sky i Space. Absolutnie
nie ma co szukać tego na dźwiękówkach zintegrowanych czy kartach Creative. Praca
w zgodzie ze standardem AC97 wymusza taktowanie 48000Hz.
Hercules Digifire oferuje kilka różnych trybów pracy dla wyjścia cyfrowego.
Największą niedogodnością z tym związaną jest fakt iż konieczny jest restart
systemu jeśli chcemy przełączyć kartę z trybu standardowego na tryb obsługi
odtwarzacza Power DVD. Karta nie potrafi zakodować sygnału do AC3 tak jak robi
to Soundstorm dostępny na niektórych płytach z Nforce2. Uzyskanie dźwięku
wielokanałowego możliwe jest jedynie wtedy gdy podany na wyjście sygnał jest już
zakodowany (DVD, DivX, niektóre gry). W przeciwnym razie sygnał cyfrowy jest
stereofoniczny, tak jak na wszystkich innych kartach (z kartami firmy Creative
włącznie).
Tajemniczą opcją jest "Minidisc Optimal Mode". Przy jej uruchomieniu wyskakuje
okienko informujące nas, że żadne z wyjść analogowych nie może być monitorowane
przy pracy w tym trybie ... cokolwiek miało by to znaczyć, wyjścia analogowe
pracują standardowo.
|
Frequency response (from 40 Hz to 15 kHz), dB: |
+0.00, -0.00 |
+0.00, -0.00 |
Noise
level, dB (A): |
-98.1 |
-90.3 |
Dynamic range, dB (A): |
98.1 |
90.3 |
THD,
%: |
0.0003 |
0.0008 |
IMD,
%: |
0.0061 |
0.015 |
Stereo crosstalk, dB: |
-99.3 |
-89.5 |
Pełne wyniki z RightMark Audio Analyzer
Herc MD 4816.htm - Hercules w trybie MiniDisc 48/16
Herc 4816.htm - Hercules w trybie standardowym 48/16
Jak widać w pomiarach, różnica parametrów pracy wyjścia cyfrowego jest
znacznie lepsza w trybie Minidisc, warto zatem mieć to włączone. Praca w trybie
48kHz pokazuje, że w tym trybie jakość sygnału jest niemalże bez skazy.
|
|
Frequency response (from 40 Hz to 15 kHz), dB: |
+0.00, -0.00 |
Noise
level, dB (A): |
-95.7 |
Dynamic range, dB (A): |
95.5 |
THD,
%: |
0.0039 |
IMD,
%: |
0.012 |
Stereo crosstalk, dB: |
-97.6 |
Pełne wyniki z RightMark Audio Analyzer
Herc MD4416.htm - Hercules w trybie MiniDisc 44/16

Jak widać na wykresach, sygnał 44kHz zawiera niemałą warstwie
"śmieci". Jest to nieunikniona konsekwencja zmiany częstotliwości próbkowania.
Tak więc moje podejrzenia przy odsłuchach nie były bezpodstawne. Hercules
ubarwia
Na koniec dla porównania wyniki wyjść Terrateca.
|
|
|
Frequency response (from 40 Hz to 15 kHz), dB: |
+0.00, -0.00 |
+0.00, -0.00 |
Noise
level, dB (A): |
-94.7 |
-146.2 |
Dynamic range, dB (A): |
94.7 |
133.1 |
THD,
%: |
0.0007 |
0.0000 |
IMD,
%: |
0.0085 |
0.0002 |
Stereo crosstalk, dB: |
-96.3 |
-146.3 |
Pełne wyniki z RightMark Audio Analyzer
DMX1644.htm - DMX w trybie 16/44
DMX2496.htm - DMX w trybie 24/96
Kompatybilność
Pełna zgodność z Sensaura 3D gwarantuje nam kompatybilność z systemami
dźwięku przestrzennego EAX 1.0, 2.0 i A3D 1.0 i 2.0. Nowe wersje EAXa nie są
obsługiwane przez obecną wersje sterowników, ale i gier niespecjalnie pod te
systemy przybywa.
Z uzyskaniem efektów przestrzennych w grach nie ma problemów, jednak w związku z
mechanizmem działania Sensaury dźwięki tracą trochę na jakości. Przetwarzane są
z mniejszą dokładnością przez co często są mniej wyraźne, czego konsekwencją
mogą być nieco gorsze efekty przestrzenne. Jeśli ktoś używał dotychczas
dźwiękówki innej niż Creative to nie odczuje różnicy w sprawności działania
dźwięku 3D. Chodzą jednocześnie słuchy, że już najnowsze wersje engine Sensaury
otrzymają zdolność obsługi EAX Advanced HD i wydajność zbliżoną do kart
Creative. Póki co dostępny jest jedynie w sterownikach dla nielicznych kart
dostępnych na rynku i niekiedy sprawia problemy z kompatybilnością. Można jednak
spodziewać się, że niebawem i Hercules uaktualni swoje sterowniki. W momencie
pisania tego artykułu nie były jeszcze dostępne.
Wydajność
Do testów użyłem sterowników v4101 dla Digifire oraz v126 dla DMX
6fire.
Ciekawym pomiarem okazał się stary dobry GLQuake.
Test wykonany w rozdzielczości 640x480:
Nosound: 554fps
Digifire: 504fps (-9%)
DMX 6fire: 494 fps (-11%)
3D Mark 2003
Nosound: 33fps
Digifire 24 sounds: 27.6 fps (-16.4%)
DMX 6fire 24 sounds: 27.2 fps (-17.6%)
Digifire 60 sounds: 25.2 (-23.6%)
DMX 6fire 60 sounds: not supported
Testy wykonane na zestawie:
Athlon XP 2400+
Abit At7 Max2 (wygrany na zlocie Tweak'a :))
GF3 Ti200
Windows XP Pro Sp1
Werdykt
Karta okazuje się ciekawą alternatywą dla kart firmy Creative.
Szczególnie zadowoleni będą ci użytkownicy którzy w większym stopniu używają
karty do DVD czy muzyki. Również port firewire może przyciągnąć trochę klientów,
szczególnie tych którzy owego portu nie posiadają na płycie głównej a potrzebują
go do podłączania np. kamer cyfrowych.
Wreszcie mamy grupę użytkowników którzy na siłę burzą wszelkie autorytety i nie
godzą się dofinansowywać tłuściochów z Cretiva. Nawet ci bardzo ortodoksyjni
powinni być zadowoleni, bo choć producent nie dostarcza driverów do systemów
innych niż Windows to krążą słuchy iż karta działa bezproblemowo na
standardowych sterownikach Crystala dostarczanych z niektórymi dystrybucjami
pingwina. (na pytania nt. linuxa odpowiadał nie będę bo nie instalowałem karty
na tym systemie, zresztą żadnej karty na linuxie nie instalowałem bo się na tym
nie znam. Go to google.com.
A co z graczami ? No nic, wychodzi na to, że albo zgodzą się na odrobinę
pogorszoną jakość albo są uwięzieni w sidłach Creative. Można też mieć nadzieje,
że wraz z uaktualnieniami sterowników coś zmieni się na lepsze. Póki co Hercules
oferuje i tak lepszą jakość niż karty montowane na płytach głównych (każdej, bez
żadnego wyjątku - z Soundstormem włącznie !) i bardzo wielu rozwiązań na
chipsetach CMI oraz Fortemedia.
Sprzęt dostarczyła firma:
Veracomp
Autor: Mikołaj "gLiNa" Gliński
Artykuł czytacie dzięki uprzejmości serwisu

|